![]()
Necroscope zine - 2004
Krusher "Born to Krush" - demo 2003Bardzo miły debiut, któremu wróżę całkiem przychylny odzew ze strony loży polskiego piekła. Zespół Krusher to jeszcze w zasadzie niemowlak/chociaż mówi już bardzo ładnie/, niespełna dwuletni, a jednak chwalący już się tak znaczącym wydarzeniem jak wsytęp u boku T.S.A. Jedank najistotniejszym osiągnięciem tego młodziana jest jak narazie "Born To krush", demo bardzo przyzwoicie nagrane i niestety bardzo krótkie. Mamy tu zaledwie dwa autorskie numery grupy oraz cover/podoba się nawet mojej żonie/"Born to be wild". Owe kompozycje Krusher a to nie mniej, nie więcej a klasyka heavy metalu z niewielkimi odchyleniami w kierunku hard rocka czy delikatnego/?/thrashu. Są oczywiście łatwe, przyjemne, bardzo chwytliwe, na swój sposób czadowe, uzupełniają je porządne, przebojowe sola i oczywiście czysty wokal. Z dwojga piosenek lepiej prezentuje się drugi/w kolejności i czasie narodzin/song "Heavy metal krusher", agresywniejszy, z bogatszymi partiami gotar, wreszcie mający zadatki na spełnienie roli sztandarowego hicioru grupy. O wykonaniu "Born to be wild" wogóle się nie wypowiem, bo na rocku lat 60-tych się nie znam, ale słucha się kawałka cool! Jak we wstepie zdradziłem, Krusher zadebiutował bardzo miło, tak chytliwą, czadową rock'n'rollową jazdą i trzymamy za nich kciuki, by w przyszłości zajechali prosto do naszych diabelskich serc!
e-mail: judas.krush@interia.pl

