![]()
metal.pl - 2008 - źródło
Ciężko wrzuca się do odtwarzacza krążek opatrzony taką okładką jak debiut krośnieńskiego Krusher. Całe szczęście, że muzycznie prezentuje on sobą zupełnie innym poziom...
Znajdziemy tutaj dobrze skomponowany i poprawnie zagrany power/heavy metal. Bez zbytnich słodkich melodyjek i z odpowiednią porcją ciężaru. Brzmienie całości jest takie jakiego oczekiwałem. Bez oszałamiającej produkcji, ale na przyzwoitym poziomie. A i same kawałki wpadają w ucho. Przebojowy refren w "Midnight Child", czy też z lekka szybsze i agresywniejsze uderzenie w "Lies" pozwalają na słuchanie Forward z prawdziwą przyjemnością.
Jest tu jednak jeden zasadniczy mankament, a mianowicie wokal. Na początku ucieszyłem się, że za mikrofonem stoi kobieta - jest to gwarancją oszczędzenia moim narządom słuchowym piejących śpiewów domniemanych mężczyzn. I to się sprawdziło - próżno na tej płycie szukać wspinaczek w wysokie rejestry, w zamian za to usłyszmy dość średni żeński głos. Oczywiście wszystko zaśpiewane jest poprawnie, jednak barwa jaką operuje Klaudia Kozień jest w mojej opinii zbyt "mdła" i zdecydowanie brak w niej ognia. Nieco lepiej radzi sobie ta Pani w "Highway To Hell" - coverze wiadomo kogo;) Słychać, że właśnie w tej piosence Klaudia zaśpiewała bardziej drapieżnie, z pewnym pazurem w głosie. Szkoda, że jej wokal tak jak na całym krążku tak i tutaj jest zaprezentowany zdecydowanie za cicho.
Od pierwszego przesłuchania utworu "Nuclear Salvation" nie daje mi spokoju kilkusekundowy motyw gitarowy (okolice 30 sekundy) brzmiący niczym doskonale znany wszystkim motyw z... Koziołka Matołka! Jednak podsumowując, z Koziołkiem czy bez, Forward to kawał dobrego heavy/power metalowego grania i wszystkim sympatykom takich właśnie dźwięków krążek ten polecam.


