media

Media - Inne

Wywiad dla The Nocturnal Battle of Chariots - 2006 - źródło

KRUSHER

To wywiad z cyklu: "zaginiony w akcji". Wysłany na misję plik z moimi pytaniami pewnie niejedno przeszedł. Co tam się działo po drodze? Adam wspominał coś o padniętym "twardzielu", koncertach, które pochłaniały dużo czasu - trochę się wydarzyło... W końcu moja interwencja przyniosła rezultat. Ale żeby nie było - ja też zwlekałem z ułożeniem pytań, wysłaniem wywiadu, więc nie tylko jedna strona się do tego przyczyniła... No i stało się - ja przepraszam, zespół przeprasza, zrobiło się z tego małe zamieszanie, ale w końcu jest wywiad i to jest najważniejsze;)

Witam przedstawiciela Krusher na łamach naszego zina! Obiecałem Wam ten wywiad dość dawno temu, więc na początku wielkie sorki za zwłokę, ale wiecie, czas mnie nie rozpieszcza a i lenistwo robi swoje;) Super, że możemy pogadać, bo ostatnie demo było nie lada zaskoczeniem, dla wszystkich tych, którzy znali wcześniejsze dokonania Krusher. Przedstaw genezę powstawania materiału na "The Beast Within", ok?

Witam. Wypadałoby rozpocząć od tego iż wokalista znany z pierwszych dokonań Krusher'a stał się historią a The Beast Within powstał z nowym wokalista Pawłem Kluczewskim. Wszyscy czekali co pokaże Krusher z nowym głosem dlatego tez po kilku miesiącach wspólnych prób i koncertów zabraliśmy się za stworzenie wspólnych nagrań. Na płycie znajdują się cztery utwory. 3 autorskie + cover AC/DC. Ten krążek jest oficjalną zapowiedzią pierwszej płyty zespołu.

Ja przyznam, że z pewną dozą z przedwczesnego znudzenia podchodziłem do przesłuchiwania ostatniego singla i powiem Wam, że zaskoczyliście mnie jak najbardziej pozytywnie, bo myślałem, że już do końca swojej kadencji będziecie grać old school'owy heavy/thrash metal - gatunek może i z tradycjami, ale chyba bez przyszłości. Co było powodem odejścia od tej stylistyki?

Miło, że Cię zaskoczyliśmy i z pewnością nie tylko Ciebie bo sami nie przypuszczaliśmy, że wyjdzie to tak dobrze. Jeśli chodzi o zmiany to na pewno to o czym już mówiłem, nowy wokalista z niezłymi warunkami, z którym mogliśmy wykorzystać pewne patenty, które nie daliśmy rady zrobić z ex-wokalistą. Brzmienie płyty tez jest zupełnie inne, mocne i kopiące w tyłek hehe i o to nam chodziło. Wszystko co robimy cały czas jest utrzymane w konwencji heavy metalu z elementami thrashu i nie tylko.

Czy porównania z Metalliką są dla Ciebie w jakimś sensie obraźliwe? Powiem Wam, że gdyby cały "Load" był taki jak te cztery Wasze nowe kawałki, Metallika nadal byłaby wielkim bandem...

Dzięki za tak pozytywna opinię. Co do porównań z Metalliką to miło jak jesteś porównywanym do jednego z największych bandów metalowych świata. Skojarzenia są też inne np. do Annihilatora, ale najczęściej właśnie do Metalliki. Niech każdy posłucha "The Beast Within" i niech sam oceni i poszuka naszych inspiracji.

Nie ma co ściemniać, ale chyba najwięcej świeżości wniósł do zespołu nowy wokalista Paweł Kluczewski. Długo kluczyliście, zanim natrafiliście na odpowiedniego kolesia?;) Przecież wokalnie to klon James'a Heatfield'a - genialnie odwzorowuje jego barwę i chyba więcej w tym plusów, niż minusów, prawda?

W sumie to bardzo szybko do nas trafił. Najpierw Judas w lutym 2005 orzekł nam, że żegna się ze sceną, a ok. 2 miesiące później "ni z gruchy, ni piertruchy" zadzwonił do mnie Paweł i jakoś poszło. Paweł ma rzadko spotykane warunki i w pełni je potrafi odpowiednio wykorzystać. Brzmi trochę jak Heatfield (haha), ale zapewniam Cię, Paweł ma wiele "wokalnych twarzy" i potrafi naprawdę zaskoczyć słuchacza choćby w "Thunderstruck'u" AC/DC.

Nowe brzmienie zespołu jest efektem ponownego wypadu do robiącego małą karierę w podziemiu, dębickiego Chinook Studio. Do tej pory nagrywały tam zespoły stricte metalowe (Soulless czy Banisher chociażby), a tu proszę - realizatorzy jak się okazało mają także smykałkę do bardziej lajtowego, rockowego grania. Jesteście zadowoleni ze współpracy i co najważniejsze z tego, co możemy już usłyszeć na płycie?

Płyta była nagrywana nie w Chinoook tylko w Krakowie u przyjaciela naszego wokalisty. Tak wiec wkradł się błąd w danych (no cóż, humanum errare est - dop.kaReL). Na prośbę realizatora nie chcę się wypowiadać na temat warunków panujących u niego w studio. Mogę tylko tyle powiedzieć, że było nerwowo, ale skutecznie.

Krusher to kapela typowo koncertowa, Wasze osiągnięcia w pod tym względem mogą niejednego weterana sceny zaskoczyć intensywnością pojawiania się przed publiką. Od początku 2003 roku, kiedy to wystąpiliście na koncercie w ramach WOŚP zagraliście ponad 50 koncertów, co jak na tak młodą kapelę daje zaskakujący rezultat. Jak Wam się to udało osiągnąć? Jakieś wrażenia, którymi chciałbyś się podzielić z czytelnikami?

Wiesz, wychodzę z założenia, że aby się wybić trzeba naprawdę grać dużo koncertów. Zagraliśmy na początku kilka sztuk, wyszło dobrze i potem się posypały propozycje koncertowe i to naprawdę nie byle jakie. Cieszymy się, że finansowo tez nie jest źle. Jednak mamy nadzieje, że będzie jeszcze lepiej. Grunt, że jest dla kogo grać. Wrażenia mamy bardzo pozytywne. Dzięki temu, że gramy możemy zwiedzić sobie nasz kraj, poznać wielu nowych i ciekawych ludzi. Miło jest też jak stajesz obok "wielkiej gwiazdy" która była twoim idolem w dzieciństwie i dzielisz z nim scenę. A z bardziej wesołych klimatów koncertowych to uzbierała się tego cała masa np. podczas jednego z plenerowych koncertów na Międzynarodowych zawodach balonowych z boku sceny "wyskoczył" potężnych rozmiarów samolot, który spokojnym "krokiem" kierował się do hangaru. "Midnight Child" naprawdę brzmiał wtedy potężnie przy odpalonych silnikach.

Graliście bardzo często na zlotach motorowych a nawet, jak wyżej wspomniałeś, na zawodach balonowych! Co na swój temat usłyszeliście od uczestników takich spędów? Z tymi balonami to musiało być całkiem "hard core'owo", co? Haha!

Osobiście te latające balony wolałbym zamienić na inne balony...hehe. Na poważnie to na tego typu imprezach zawsze potrafimy się odnaleźć. Jeśli ktoś na zlocie moto spodziewa się jakiegoś luźnego bluesa/rocka a na zawodach balonowych ktoś oczekuje, że wyjdzie jakaś panna i zacznie smęcić, to się bardzo rozczaruje. Nasza muzyka broni się sama i tyle. Zawsze na tego typu imprezach kopiemy tyłki aż miło i zawsze schodzimy ze sceny dopiero po kilku bisach.

Koncerty są także miejscem, gdzie można usłyszeć i porównać oba oblicza Krusher. Powiedz, czy aby ta przeszłość z teraźniejszością nie "gryzą się" pod względem stylistycznym? Na którą nutę Krusher publika reaguje najbardziej żywiołowo?

Na wszystkie he he. Wciąż się rozwijamy, szukamy nowych rozwiązań, zarówno nowe numery jak i stare przyjmowane są pozytywnie na koncertach. Wydaje mi się, że nie ma podziałów na nowy i stary okres. Wszyscy szanują to że jesteśmy i że gramy, a że mamy dla kogo to tym bardziej nas cieszy.

Zapewne nie stronicie także od coverów, prawda? Czy zamieszczony na "The Beast Within" cover australijskiej legendy AC/DC również przedstawiacie w wersji live? Dlaczego wybór padł właśnie na tę kapelę?

Tak oczywiście, "jedziemy" z tym numerem na żywca zawsze i wszędzie. Dlaczego ten numer pytasz? Chłopaki lubią tą kapele, a że numer jest dość ambitny i Paweł dysponuje dobrymi warunkami głosowymi to wzięliśmy go na warsztat i wyszedł naprawdę dobrze. Do tej pory nie było ani jednej negatywnej wypowiedzi na temat tego numeru.

Zespół Krusher jest także laureatem kilku wyróżnień na różnego rodzaju przeglądach. Które z nich uważacie za szczególne osiągnięcie i czy w czymś konkretnie pomogły Wam te nagrody?

W tym roku zdobyliśmy II miejsce na Przeglądzie zespołów muzycznych w Skierniewicach, gdzie obserwowało nas profesjonalne jury, w którym zasiadali panowie o naprawdę mocnych nazwiskach. Jest to dla nas tym bardziej ważne wyróżnienie jak również duma nas rozpiera na myśl o tym, iż zajęliśmy tak wysokie miejsce na 86 zespołów z całego kraju. Chwile później dorzuciliśmy I miejsce na festiwalu w Białymstoku co wprawiło nas w dobry nastrój i przeżyliśmy szok, że wygraliśmy. Z ubiegłych lat mamy na koncie jeszcze III miejsce na przeglądzie w Krośnie jak i I na przeglądzie w Jaśle. Dorzuciłbym jeszcze "Brązowego Scenika" i wiele jeszcze innych wyróżnień. Tak więc uzbierało się trochę tych nagród.Na pewno zespół po tych licznych sukcesach pracował i pracuje jeszcze mocniej. Na pewno jest jeszcze bardziej aktywny a poza tym jesteśmy z tego dumni i na pewno zasłużyliśmy na te wyróżnienia. Poza tym pokonaliśmy na pewno kilka "pięter" w górę w rozwoju naszej kariery.

Forma nowego wydawnictwa to, jak sami określacie, singiel. Ale co w takim razie z dużym albumem? Czy pojawiły się już jakieś oferty wydawnicze czy może rynek stroni od dźwięków, jakimi postanowiliście się zająć? Ostatnio, na głębsze wody wypłynął Chainsaw, a tak to mamy nagromadzenie zupełnie nieklasycznej muzy...

Szczerze mówiąc nie znoszę tego pytania, hehe. A dlatego że: jestem bardzo uczulony na hasło typu "kontrakt" itd. Jak rozmawiam z innymi zespołami, które dostąpiły "zaszczytu" podpisania kontraktu to gały wychodzą mi na wierzch. Wszędzie każdy narzeka, wszędzie ktoś kogoś okrada (czyt. wydawca), nie wywiązuje się z zobowiązań (czyt. wydawca) itd.. więc tak sobie myślę: a na co nam to?? Na propozycje koncertowe nie narzekamy, zespół się rozwija, zdobywa coraz większe uznanie i popularność a przede wszystkim to, że ze sobą gramy i wytrzymujemy:) to już jest sukces. Jednak bardzo bym chciał, by Krusher znalazł kiedyś porządnego menadżera i kontrakt, by to wszystko szło jeszcze w lepszym kierunku no, ale na normalnych warunkach. A czy taki kraj jak Polska jest to w stanie zapewnić? Hmm szczerze chciałbym w to wierzyć...

Pytanie o poza metalowe i poza muzyczne inspiracje wydaje mi się dość osobliwym, bo albo ich nie macie wcale albo się do nich oficjalnie nie przyznacie :P Czy Wasze "metal hearts" są, jak przystało na prawdziwych wojowników ze stali czy może jest w nich miejsce na coś więcej, niż gitarowe warkoty?:)

Wiesz, ogólnie to lubię sobie czasem posłuchać czegoś "niezobowiązującego", ale często nawet nie wiem jak to "coś" się nazywa. Raczej to jakaś spokojna i relaksująca muza, ale żebym pupą trząsł przy załóżmy, hmmm... kto to teraz w modzie? Doda czy Brodka? - to raczej nic z tych rzeczy.

Ok. I w tym luźnym nastroju pozwolę sobie sfinalizować naszą trans.. eee to znaczy rozmowę:) Przyznaję, że cierpię na jakąś medialną niemoc i jakoś nie mogę więcej wyciągnąć od zespołu z trzema dymówkami... Pożegnaj się, proszę, grzecznie z czytelnikami NBC i powiedz, czego można Wam życzyć? Pozdro dla reszty "miażdżycieli"!

"Niemoc medialna"?? Wpadnij na koncert Krusher to od razu postawimy Cię na nogi, hehe. Póki co dzięki za cierpliwość, za uznanie i za pomoc w promo zespołu. Pozdrawiam wszystkich czytelników, zapraszam do zakupu singla 'The Beast Within" i przychodzicie na nasze koncerty a wyjdziecie pozytywnie zmasakrowani, hehe.

kaReL
2006-07-13

powrót

NOWE UTWORY
Nowe utwory
Ogień
Solvent
KONCERTY

06-02-2012
Lwów


17-02-2012
Dębica

NEWSLETTER
Newsletter Krushera:
KrushFest - oficjalna strona festiwalu

1% dla Marcina
4fingers - 1% dla Marcina
Designed by Bartosz Wierzbicki
Valid XHTML 1.0 Strict Poprawny CSS!