![]()
"WOŚP XIIIth Great Final (war) Krosno, Bursaki 9.01.2005" - 2005 - źródło
WOŚP XIIIth Great Final (war) Krosno, Bursaki 9.01.2005
MELA & SOG: Dziewiątego stycznia odbył się 13. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, na którym nie mogło zabraknąć redaktorów Pełniwebsite. W składzie red. Mela, red. SOG, driver Georgie i suport Bazyl ok. 16.30 wyruszyliśmy na podbój krośnieńskiego WOPŚ. Dzięki brawurowej jeździe i fenomenalnym umiejętnościom naszego drivera bezpiecznie, w jednym kawałku samochodem znanym w pół światku jako chlewik dotarliśmy na miejsce. Głównie chodził nam o zrelacjonowanie dla was koncertów towarzyszących tej imprezie. Zaprezentować miały się grupy: Maska, Krusher oraz Ciryam.Zespół Maska występując jako pierwszy rozgrzał publiczność przygotowywując ją na "danie główne" czyli formacje Krusher. Maska wystąpiła w stałym składzie, tudzież brakowało klawiszowa. Mimo wszystko występ podobał się publiczności. W przerwie konferansjerzy licytowali bez większego zainteresowania okolicznościowe (bezwartościowe) drobiazgi.
Po tym nieciekawym przerywniku wystąpił gwóźdź programu - Krusher. Publiczność szalała; kobiety wyły, mężczyźni krzyczeli: "we want to krush". Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazywały na to, że Krusher jest na scenie. Wszyscy zgodnie podskakując wymiatali piórami powodując w ów zimny dzień nagły skok temperatury. Nie mogę w niniejszej relacji wychwalać pojedynczych członków zespołu, gdyż cała grupa zagrała na 200% swoich możliwości. Solówki Luka (a nawet backing vocals) wypadły świetnie, obsługa perkusji przez Fadamasa jak zwykle nie naganna, bass Nekrola oraz druga gitara Bolusa (oraz jego "siema" w trakcie utworu) bez zarzutu no i na koniec wokal Judasa, który przypominał mieszkańcom Krosna o tym, że Krusher is back in town. Po około 35 minutowym występie naglona czasem grupa zmuszona była kończyć. Jeszcze tylko "Breaking the Law" i do miłego. Publiczność nie mająca jeszcze dość tych przewracających mózg do góry nogami dźwięków próbowała jeszcze wywołać zespół na bis ale tym razem się im to nie udało, nie ukrywajmy nie było to zależne od zespołu musieli trzymać się harmonogramu.
Nastąpiła kolejna licytacja ale cieszyła się takim powodzeniem, że sami licytujący musieli między sobą rozstrzygać kto ma kupić ów przedmiot. Chwila przygotowań i na scenę wkroczyła grupa Ciryam prezentująca gothic metal, w szeregach której udziela się pałker Fil znany również z gry na bębnach w Lunatic Dreams i grupie Element. Nie będziemy przybliżać wam tego występu gdyż szczerze mówiąc ów typ metalu nie cieszy się wśród nas dużą aprobatą. Nie twierdzimy jednak, że występ nie mógł się podobać fanom gothic metalu. Po wysłuchaniu trzech utworów postanowiliśmy wrócić do wietrznego Rymanowa. Jeszcze tylko uniknięcie patrolu drogówki w Iwoniczu i jesteśmy w domu. W taki to sposób zakończyła się dla nas przygoda z WOPŚ w 2005 roku (bo na WOODSTOCK nie mamy co liczyć).


