![]()
Rozpoczęli od mocnego uderzenia - 2007 - źródło
Rozpoczęli od mocnego uderzeniaZnani są już pierwsi finaliści stalowowolskiego Festiwalu Go Rock. Po pierwszym koncercie eliminacyjnym, zaproszenie do dalszego grania otrzymał od jurorów zespół Fulcrum, a od publiczności – Krusher. Drugi koncert eliminacyjny już w najbliższą sobotę, 20 października.
Ciężkie, rockowe granie i ostre dźwięki – na to czekała i to dostała publiczność, która przyszła na koncert inaugurujący Festiwal Go Rock.
13 października na scenie MDK w Stalowej Woli zaprezentowały się przed nią 4 zespoły: Head Up High z Krakowa, Fulcrum z Trójmiasta, Halucynogen z Rzeszowa oraz Krusher z Krosna. Każdy z nich miał 20 minut na pokazanie swoich umiejętności. Młodzi muzycy dawali z siebie wszystko, bo stawką był awans do koncertu finałowego festiwalu. Kto wypadł najlepiej?
Zdaniem jurorów – Fulcrum. Chłopaków z zespołu ten werdykt ucieszył tym bardziej, że przejechali prawie 600 kilometrów, żeby móc wystąpić w Stalowej Woli, bo wszyscy mieszkają w Gdyni i w Gdańsku. – Jechaliśmy prawie 10 godzin. Ciężko było się nam zabrać tu z całym sprzętem – przyznaje Paweł, wokalista zespołu Fulcrum. Podobna, długa podróż będzie ich teraz czekała jeszcze 8 grudnia, bo wtedy odbędzie się koncert finałowy festiwalu Go Rock.
A wystąpi w nim również krośnieńska grupa Krusher, która zebrała najwięcej głosów publiczności. Wynik głosowania nie był raczej dla nikogo zaskoczeniem, bo zespół zagrał dynamicznie i rytmicznie, a jego wokalistka – Klaudia Kozień, zaśpiewała naprawdę świetnie. Warto zaznaczyć, że drugie miejsce w głosowaniu publiczności zdobył Fulcrum, co świadczy o tym, że opinie jurorów i widowni były zbliżone.
Organizatorzy imprezy przygotowali też dla słuchaczy sporą niespodziankę. Bo tak trzeba nazwać zaproszenie jako gwiazdy wieczoru krakowskiego bandu WU-HAE. Wprawdzie zespół istnieje już od 8 lat, ma wyrobioną markę, a na koncie występy z najlepszymi muzykami w kraju i wydany album „Życie na raty”, ale nie gra... metalu. A właśnie fanów tego gatunku było na sobotnim koncercie najwięcej. – Publiczność była dość konserwatywna, ale wielu osobom występ WU-HAE na pewno się podobał. Oni grają naprawdę dobrą muzykę – komentuje Marek Gruchota, organizator festiwalu.
Nurt muzyczny reprezentowany przez WU-HAE jest bardzo szeroki, to połączenie rocka, jazzu, hardcoru i hip-hopu. Zresztą, członkowie tego zespołu nie ograniczają się tylko do tworzenia muzyki, można ich na przykład zobaczyć w przedstawieniach teatralnych, a wokaliści – Marcin Bąk i Marcin Guzik, zagrali nawet epizod w telewizyjnym serialu „Oficerowie”. A co sądzą o takich imprezach, jak stalowowolski festiwal i jakie mają rady dla młodych muzyków? – Ja mam jedną: niech od razu zakopią instrumenty, bo życie muzyka jest do dupy. Lepiej założyć sobie firmę albo jakąś inną działalność, bo ta branża jest dochodowa tylko dla osób z silikonowymi biustami i blond włosami – śmieje się Marcin Guzik. – Ale takie imprezy są potrzebne, bo młodzi muzycy rzadko kiedy mają okazję pograć przed większą publiką – dodaje. Podobnego zdania jest też Marcin Bąk. – Inaczej gra się w sali prób, a inaczej na scenie. Trzeba się z nią oswoić.
A już w najbliższą sobotę, 20 października, podczas drugiego koncertu eliminacyjnego ze sceną będą „oswajały się” kolejne zespoły: Hair In the Sink z Warszawy, Kajaken Party z Rzeszowa, Niekoniecznie Korzenie z Legnicy oraz Skafander z Bochni. Ten koncert, w przeciwieństwie do ostatniego, nie będzie już utrzymany w ostrym, rockowym klimacie, ale zdominują go rytmy reggae. Taką też muzykę gra gwiazda wieczoru, zespół Akurat, znany m.in. z utworu „Lubię mówić z tobą”, który swego czasu trafił na radiowe listy przebojów.
(tw)


