![]()
MRock - 2005 - źródło
KRUSHER Keep On Krushin' 2004Krusher, choć wielkim weteranem naszej sceny nie jest, zdążył już sobie zyskać miano kapeli solidnej, zdradzającej oznaki własnego stylu, śmiało eksplorującej heavy metalowe rejony, które co prawda dziewiczymi już od dawna nie są, lecz wciąż wzbudzają podniecenie kolejnych pokoleń metalowych grajków. Krusher to zdecydowanie pierwsza liga polskiego zaklętego kręgu heavy metalowych grajków. Już swoim debiutem pokazali, że wiedzą, jak grać konkretnie, sprawnie i bez cienia rutyny.
Keep On Krushin', który właśnie rozprzestrzenia się po Polsce, niczym wirus szukający ofiar tylko powyższe spostrzeżenie potwierdza i oficjalnie zapisuje Krushera do kręgu kapel, których słucham z największą, nieskrywaną przyjemnością - zaznaczając jednocześnie, że generalnie z samym gatunkiem, czyli tradycyjnym heavy niekoniecznie mi po drodze... Aczkolwiek Krusher to przecież nie do końca czyste heavy. Na całe szczęście naprawdę sporo tu thrashu, sporo radosnego rock'n'rolla (Nuclear Salvation). No i zdarzają się kawałki, które doprawdy heavy bym nie nazwał (The Kiss Of Leech)...
Świetnie, świetnie się słucha tego materiału, a jeszcze pewnie lepiej przyjmuje koncertowo. Zresztą taki set: Krusher, Dragon's Eye, Motorbreath... Ech, piwo w łapsko i czacha w ruch!
Jacek YM Żuławnik

