![]()
PowerMetal.zone - 2005 - źródło
Krusher - Keep On KrushinTo już drugi materiał Krushera, zespołu skierowanego na klasyczny heavy metal. Tym razem do muzyki wkradły się pierwiastki mocniejszych, thrashowych brzmień. Otrzymaliśmy ładnie wydany, 7-utworowy produkt, który wstydu chłopakom nie przyniesie. Zaskoczyliście mnie, Krusher! Bardzo udana produkcja. Pamiętam jeszcze wasze 3-utworowe demo, które pełne było rock&rolla, luzu i szaleństwa. Tym razem jednak dorzuciliście do pieca!
'Keep On Krushing' otwiera intro '78', zaraz potem 'Stay Heavy', które chyba najbardziej przypomina poprzedni materiał. Zdecydowanie poprawiliście gitary! No i brzmienie, teraz słucha się tego naprawdę przyjemnie, a muzyka, czego jestem świadkiem, wypada jeszcze lepiej na koncercie. 'Stay Heavy' to mocne, heavy metalowe granie, pachnie nowoczesnością, jednak zachowuje klasyczną formułę i ciężar. Kolejne kawałki są rozbudowane, to nie jest granie na jedno kopyto, jak robią niektórzy wasi koledzy z innych kapel. Przede wszystkim muszę pochwalić za solówki i riffy. Soczyste, zagrane bez kompleksów i uprzedzeń. Brawo, trzymać ten kurs na następnej płycie. Wokal za to nie przypadł mi do gustu, jednak pisałem o tym już wcześniej, przy okazji poprzedniego wydawnictwa. Po prostu tak wyszło, że czuję się rozczarowany, kiedy kończycie instrumentalny fragment i wchodzi Tomek. Muszę ci jednak przyznać, Tomku, że zauważyłem próby innych rozwiązań wokalnych i rozwój twojego głosu. Starasz się śpiewać raz czysto, raz potężnie i ostro, raz skrzeczysz i growlujesz (śladowo). W sukurs przychodzą koledzy z zespołu (chórki). Ciekawy zabieg zastosowałeś w 'The Kiss Of Leech', udając kobiece... szczytowanie. Cóż, zabieg osobliwy, nie przypadł mi do gustu, może gdybyście nakręcili video byłoby lepiej, hehe.
Zdecydowanie bardziej mi się podobacie w utworach typu 'Hell's Angel', 'Nuclear Salvation' czy 'The Kiss Of Leech' niż w klasycznych (za bardzo wręcz - żeby nie powiedzieć, że jest to oklepane i nudne granie) 'Stay Heavy' czy 'Final War'. Gracie wtedy szybko, mocno, z wykopem, podchodząc pod thrash, dlatego cieszyłbym się, gdybyście wybrali tą drogę w swojej przyszłej karierze. Fajnie wypadł także ukryty 'Breaking The Law', dobrze, że macie dystans do tego co robicie, i potraficie się bawić (halooo? Hehehe). Przyzwoity materiał ten 'Keep On Krushin'. Może nie odkryłem nic nowego, ale nieźle się bawiłem i nie zanudziliście mnie na śmierć (no, prawie, hihi). Pamiętajcie jednak - nie zatrudniajcie klawiszowca! :) Pozdrawiam.


