The Beast Within - recenzjePowermetal.pl by Bartek (BD) - 2006 - źródło
Krusher - The Beast Within
heavy metal
Data wydania: 2005
Wydawca: produkcja własna
Rodzaj: LP
1. The Beast Within
2. Midnight Child
3. Kingdom Of The False
4. Thunderstruck (AC/DC cover)
Recenzja
Bartek (BD)
(20.01.2006)
Ocena 7/10
(dobra robota)
Nowy singiel zespołu Krusher prezentuje się od strony wizualno-dotykowej okazale jak na twór 'domowej' produkcji. Zespół zadbał o porządną, twardą wkładkę z tekstami trzech utworów i wizerunkami muzyków, z których fragmentów twarzy zostało wykonane oblicze na okładce. Rzut oka na teksty utwierdził mnie w przekonaniu, że są duże szanse na to, iż wrzuciwszy singla do odtwarzacza usłyszę dobrą muzykę. Tytuły numerów, szczerze mówiąc, są standardowe: 'The Beast Within', 'Midnight Child' i 'Kingdom Of The False'. Wyglądają i brzmią heavy metalowo. Treść liryk nie odbiega od ram gatunku. Mimo to zespołowi udało się napisać zgarbne teksty, trącące tu i ówdzie kliszami, ale generalnie unikające naiwności, śmieszności i, co tu kryć, głupoty, a więc cech znamiennych dla wielu, jeśli nie większości, tekstow utworów heavy metalowych.
Dobra, teraz muzyka. Raptem trzy utwory autorskie plus cover AC/DC - 'Thunderstruck'. Cover zespół wykonał co najmniej dobrze, zmieniając, jeśli nie mylę się, jego aranżację. Nowy wokalista, Paweł Kluczewski, udanie 'podrobił' głos Briana Johnsona - chrypka, luz i rock n' roll w każdym kubku smakowym i na każdej strunie głosowej. A co z resztą utworów? Otrzymaliśmy w nich niebanalny heavy metal. Dlaczego niebanalny? Bo będący (niekoniecznie zamierzonym) miksem zarówno heavy, z którego Krusher zasłynął na swoich dwóch wcześniejszych wydawnictwach, z muzyką Soundgarden z płyty Badmotofinger i Metallica z czarnego albumu oraz - uwaga! - 'Load' i 'Reload'. Nie twierdzę, że zespół świadomie i celowo sięgnął do wymienionych płyt po inspiracje. Nie. Twierdzę tylko tyle, że trzy najnowsze utwory Krusher zdradzają wyraźne podobieństwa do tych albumów. W przypadku podobieństwa do Metallica jest to zasługa śpiewu Pawła, zwłaszcza w balladowym 'Kingdom Of The False', w którym Paweł - zamierzenie lub nie, tego nie wiem - śpiewa jak Hetfield na czarnym albumie, 'Load' i 'Reload' (do wyboru). Mocne, soczyste brzmienie gitar, momentami zalatujące Soundgarden, momentami Black Sabbath (czuć tutaj nawet powiew gorącego powietrza znad stoner rockowej pustynii), ciekawie skonstruowane, czarno-metallicowe riffy, urozmaicone aranżacje (genialne przyspieszenie do solówki w 'The Beast Within'), spinająca to wszystko razem dynamiczna gra sekcji rytmicznej - z tym, w telegraficznym skrócie, spotykamy się na krążku. Kto liczy na heavy metalowe hymny, ten zawiedzie się na singlu, bo Krusher poszedł na nim w zupełnie inną stronę niż na lekko thrashującym 'Keep On Krushing'. Więcej tutaj ciężaru, mocy, mniej galopad, zero heavy metalowego patataj, na pewno nic z p2p2.
Jeśli 'The Beast Within' jest zapowiedzią debiutanckiego albumu, to czekam na niego bez obaw, bo jest to zapowiedź znakomita, dobrze rokująca zespołowi na przyszłość. Chłopaki, jeśli macie w najbliższych planach nagranie lp, to, proszę, nie zwlekajcie!!!